Kto zmienił polską ustawę EUDR? Od konsultacji UC101 do wersji opublikowanej 3 sierpnia 2026 r.

Ostatnie komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia.
konsultacje UC101

3 sierpnia 2026 r. opublikowano kolejną wersję projektu ustawy UC101, formalnie datowaną na 17 lipca 2026 r. Nie była to kosmetyczna korekta projektu przedstawionego w kwietniu. Usunięto najbardziej krytykowany obowiązek umieszczania numeru DDS w każdej ofercie handlowej, przebudowano system kar, przywrócono część gwarancji dotyczących kontroli i zrezygnowano z niektórych kontrowersyjnych mechanizmów publikacyjnych. Jednocześnie wiele problemów wskazanych przez przedsiębiorców i VeriGreen pozostało nierozwiązanych: 14-dniowe vacatio legis, brak API dla rynku soi, ograniczenie wsparcia ARiMR do bydła urodzonego w Polsce, brak pełnego safe harbour za błędy systemów publicznych oraz nadal bardzo surowy model środków tymczasowych.

Projekt UC101 ma ustanowić polski system wykonywania rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/1115 w sprawie produktów niepowodujących wylesiania, czyli EUDR. Samo rozporządzenie unijne określa podstawowe obowiązki uczestników rynku. Polska ustawa ma natomiast wyznaczyć organy właściwe, określić tryb kontroli, uregulować środki tymczasowe i działania naprawcze, zorganizować współpracę z administracją celną oraz ustanowić sankcje.

W praktyce krajowa ustawa przesądzi o tym, jak przedsiębiorca odczuje EUDR podczas codziennej działalności. To od niej zależy, który organ przyjdzie na kontrolę, jak długo będzie ona trwała, kto zapłaci za badania, kiedy produkt może zostać zajęty, jak szybko trzeba wykonać działania naprawcze i jak wysoka może być kara. Z tego względu konsultacje publiczne projektu z 2 kwietnia 2026 r. wywołały szeroką reakcję organizacji branżowych, przedsiębiorców, organizacji środowiskowych oraz podmiotów zajmujących się wdrażaniem zgodności.

W artykule VeriGreen „EUDR po polsku – co naprawdę zmieniło się w projekcie ustawy UC101 między kwietniem a sierpniem 2026 r.” pokazaliśmy różnice pomiędzy projektem kwietniowym a wersją udostępnioną 3 sierpnia. Niniejszy tekst rozwija tamtą analizę o drugi wymiar: kto składał uwagi, jakie problemy wskazywał i w jakim stopniu postulaty te można odnaleźć w nowym projekcie.

Nie chodzi przy tym o przypisywanie konkretnej zmiany jednej organizacji. W wielu miejscach podobne wnioski zostały sformułowane niezależnie przez kilka środowisk. Jeżeli obowiązek umieszczania DDS w ofertach krytykowali przedstawiciele branży spożywczej, kosmetycznej, drzewnej, meblarskiej, mięsnej, handlowej oraz VeriGreen, jego usunięcie należy postrzegać jako rezultat szerokiego i zgodnego sygnału płynącego z rynku. Konsultacje pokazały też, że spór o UC101 nie przebiegał wyłącznie według prostego podziału na biznes i organizacje społeczne. Część uwag dotyczyła jakości prawa, kompetencji organów oraz dostępu do procedur, a więc elementów potrzebnych zarówno skutecznemu nadzorowi, jak i ochronie praw przedsiębiorców.

Nowa wersja z 3 sierpnia

Dokument udostępniony 3 sierpnia 2026 r. jest projektem datowanym na 17 lipca 2026 r. To rozróżnienie ma znaczenie dla precyzji opisu procesu legislacyjnego: 17 lipca jest datą widniejącą na projekcie, natomiast 3 sierpnia jest datą jego publicznego pojawienia się. W debacie publicznej można więc mówić o „wersji sierpniowej”, ale formalnie jest to projekt z 17 lipca 2026 r.

Pierwszą i najbardziej widoczną zmianą jest całkowite usunięcie dawnego art. 3, który nakładał obowiązek umieszczania numeru referencyjnego oświadczenia o należytej staranności albo identyfikatora jednorazowej deklaracji uproszczonej w każdej ofercie handlowej. W kwietniowym projekcie obowiązek obejmował także szeroko opisane dokumenty sporządzane w związku z działalnością oraz sprzedaż na odległość. W nowej wersji już go nie ma. Numeracja została przebudowana, a obecny art. 3 dotyczy organów właściwych.

To zmiana fundamentalna. Numer DDS jest przypisany do określonego oświadczenia i produktów lub partii objętych tym oświadczeniem. Oferta handlowa może natomiast powstać przed produkcją, zakupem surowca, przydzieleniem partii magazynowej albo uzyskaniem numeru z systemu informacyjnego. Producent mebli może złożyć ofertę sieci handlowej, zanim ustali, z których dostaw drewna zrealizuje zamówienie. Producent kosmetyków może korzystać z kilku partii surowców, a właściwe przypisanie następuje dopiero podczas produkcji. Hurtownia kawy może zawrzeć roczny kontrakt obejmujący dostawy, dla których DDS jeszcze nie istnieją. Obowiązek ofertowy nie zwiększałby zatem automatycznie identyfikowalności, ale tworzyłby ogromną liczbę potencjalnych naruszeń formalnych.

Usunięcie przepisu jest zgodne z postulatami zgłaszanymi przez PFPŻ ZP, POLBISCO, Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego, Polską Izbę Gospodarczą Przemysłu Drzewnego, Ogólnopolską Izbę Gospodarczą Producentów Mebli, Woodeco, Związek POLSKIE MIĘSO, Radę Przedsiębiorców, Stowarzyszenie Polska Soja, środowiska handlowe oraz VeriGreen. Był to prawdopodobnie najbardziej jednoznaczny wspólny punkt konsultacji.

Nowa wersja lepiej uwzględnia również aktualną terminologię EUDR po zmianach wynikających z rozporządzenia (UE) 2025/2650. W art. 2 projektu zdefiniowano odrębnie podmiot, mikropodmiot pierwotny lub mały podmiot pierwotny, podmiot na dalszym etapie łańcucha dostaw oraz podmiot handlowy. Dodano także definicje oświadczenia o należytej staranności, jednorazowej uproszczonej deklaracji, numeru referencyjnego i identyfikatora deklaracji uproszczonej.

Ma to znaczenie praktyczne, ponieważ po nowelizacji EUDR nie można traktować wszystkich przedsiębiorstw w łańcuchu tak samo. Operator, downstream operator i trader wykonują odmienne obowiązki. Rola jest ustalana w odniesieniu do konkretnego produktu i konkretnej czynności. Jedna firma może być operatorem przy imporcie wyrobu spoza Unii, downstream operatorem przy wytworzeniu nowego produktu z materiałów wcześniej objętych DDS, a traderem przy odsprzedaży gotowego towaru kupionego na rynku unijnym.

Wersja opublikowana 3 sierpnia utrzymuje trójpodział organów właściwych. Powiatowi lekarze weterynarii i Główny Lekarz Weterynarii mają odpowiadać za bydło i produkty z bydła. Wojewódzcy inspektorzy oraz Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych mają odpowiadać za kakao, kawę, palmę olejową i soję oraz produkty zawierające te towary lub z nich wytworzone. Wojewódzcy inspektorzy ochrony środowiska i Główny Inspektor Ochrony Środowiska mają kontrolować drewno, kauczuk oraz produkty zawierające te towary lub z nich wytworzone.

Projekt nadal nie ustanawia jednak wyraźnej reguły kolizyjnej dla produktów wieloskładnikowych, w których towary podlegają różnym inspekcjom. Mebel może łączyć drewno i skórę bydlęcą. Produkt spożywczy może zawierać kakao, olej palmowy i inne składniki objęte EUDR. Brak jednoznacznego mechanizmu wyboru organu wiodącego może prowadzić do równoległych działań albo sporów o właściwość. Jest to jeden z problemów podnoszonych przez VeriGreen, który nie został rozwiązany wprost.

Istotnie zmieniono zasady kontroli. Kwietniowy projekt zawierał rozwiązania wyłączające część gwarancji wynikających z Prawa przedsiębiorców, w tym pierwszą kontrolę o charakterze instruktażowym i limity czasu kontroli. W projekcie z 17 lipca nie ma już odrębnego przepisu wyłączającego art. 34 Prawa przedsiębiorców, a w katalogu przepisów niestosowanych podczas kontroli wskazano art. 47 i art. 55a, nie zaś art. 55 ustanawiający limity czasu kontroli. Oznacza to istotne odejście od pierwotnego modelu i przywrócenie części ochrony proceduralnej przedsiębiorców.

Nie wszystkie zastrzeżenia dotyczące kontroli zostały jednak usunięte. Ustawa nadal buduje system oparty na kilku organach, rozbudowanych planach kontroli i wymianie danych. Kluczowe będzie więc nie tylko literalne brzmienie przepisów, ale także praktyka koordynacji inspekcji, sposób obliczania czasu kontroli i relacja pomiędzy kontrolą EUDR a innymi kontrolami prowadzonymi w tym samym przedsiębiorstwie.

Zmienił się mechanizm kosztów kontroli. Nowy art. 11 znacznie dokładniej wskazuje, jakie koszty mogą zostać przeniesione na kontrolowany podmiot. Obejmują one m.in. dojazd pracowników, udział w kontroli, pobieranie próbek, analizy laboratoryjne oraz zastosowanie specjalistycznych środków technicznych lub naukowych. Projekt określa sposób kalkulacji kosztów dojazdu i pracy oraz przewiduje obowiązek przekazania informacji o sposobie obliczenia należności. Podstawowy termin zwrotu wynosi 30 dni, a dopiero w razie braku płatności organ wydaje decyzję, od której termin zapłaty wynosi 14 dni.

W porównaniu z projektem kwietniowym oznacza to większą przejrzystość. Nadal jednak kosztami może zostać obciążony podmiot, u którego stwierdzono naruszenie obowiązków, bez wyraźnego ograniczenia do istotnej niezgodności materialnej lub produktu rzeczywiście niezgodnego z wymogami. Pozostaje więc pytanie, czy niewielkie uchybienie formalne może uruchomić obowiązek pokrycia kosztów długiej i specjalistycznej kontroli. Szczegółowy sposób obliczania wydatków poprawia kontrolowalność decyzji, ale nie rozwiązuje całkowicie problemu proporcjonalności.

Zmodyfikowano również zasady komunikowania decyzji o natychmiastowych środkach tymczasowych. W kwietniowym projekcie kontrowersje wzbudzała publikacja w Biuletynie Informacji Publicznej, skutek doręczenia związany z publikacją i ryzyko przedwczesnej szkody reputacyjnej. W nowej wersji decyzja ma zostać doręczona na adres do doręczeń elektronicznych w ciągu 24 godzin. Organ umieszcza także w systemie EUDR informację o stwierdzeniu wysokiego ryzyka niezgodności i informuje Szefa KAS.

Usunięcie publikacji decyzji w BIP jest ważnym krokiem. Ogranicza ryzyko, że przedsiębiorca zostanie publicznie napiętnowany na etapie podejrzenia, zanim będzie mógł przedstawić argumenty i dowody. Nie oznacza to jednak, że nowy model jest łagodny. Decyzja pozostaje ostateczna i natychmiast wykonalna. Podstawowy termin obowiązywania środka wynosi trzy dni robocze albo 72 godziny dla produktów łatwo psujących się i żywego bydła, ale projekt pozwala na wielokrotne przedłużanie go o kolejne trzy dni robocze. Nadal brakuje bezwzględnego maksymalnego czasu trwania środka.

W praktyce ma to szczególne znaczenie dla ubojni, importerów, przedsiębiorstw spożywczych i podmiotów operujących surowcami masowymi. Zatrzymanie żywych zwierząt albo łatwo psującego się produktu ma inne skutki niż blokada dokumentacji. Każde przedłużenie wpływa na dobrostan, warunki magazynowania, koszty transportu, terminy kontraktowe i ciągłość produkcji. W toku dalszych prac warto więc uzupełnić projekt o maksymalny łączny czas stosowania środka oraz obowiązek wyboru rozwiązania najmniej dotkliwego, jeżeli cel kontroli można osiągnąć przez separację partii, zabezpieczenie finansowe, pobranie próbki albo warunkowe zwolnienie towaru.

Termin odwołania od decyzji nakładającej działania naprawcze nadal wynosi siedem dni. Projekt doprecyzowuje, że rodzaj działania i termin usunięcia niezgodności określa organ, a utylizacja produktów łatwo psujących się może zostać nakazana tylko wtedy, gdy nie da się usunąć niezgodności przed upływem terminu przydatności. Jest to pewne złagodzenie automatyzmu, ale siedmiodniowy termin odwoławczy pozostaje bardzo krótki, szczególnie gdy sprawa wymaga pozyskania dokumentacji z zagranicy, opinii technicznej albo analizy wieloetapowego łańcucha dostaw.

Najbardziej medialną zmianą jest przebudowa systemu administracyjnych kar pieniężnych. W kwietniu projekt przewidywał progresję dochodzącą do 10 proc. obrotu przy kolejnych naruszeniach. W wersji opublikowanej 3 sierpnia zasadnicza kara za naruszenia wymienione w art. 18 wynosi od 1 do 4 proc. łącznego rocznego obrotu osiągniętego w całej Unii Europejskiej. Przy ponownym naruszeniu w okresie roku kara wynosi 4 proc. obrotu, a jeżeli potencjalna korzyść ekonomiczna jest wyższa, może sięgnąć półtorakrotności tej korzyści. W odniesieniu do obowiązków dokumentacyjnych wymienionych w art. 19 kara może wynosić do 1 proc. obrotu.

To wyraźne odejście od progów 5, 6, 8 i 10 proc. występujących w projekcie kwietniowym. Zmiana odpowiada zasadniczemu kierunkowi postulatów PFPŻ ZP, POLBISCO, branży drzewnej, meblarskiej, kosmetycznej, mięsnej, Rady Przedsiębiorców i VeriGreen. Jednocześnie dolna granica 1 proc. obrotu dla części naruszeń może być bardzo dotkliwa, jeżeli uchybienie ma charakter proceduralny i nie przyniosło przedsiębiorcy żadnej korzyści.

Nowa wersja zawiera ogólny katalog kryteriów wymiaru kary. Organ ma uwzględniać wagę i okoliczności naruszenia, uzyskaną korzyść lub unikniętą stratę oraz cele społeczne, zapobiegawcze i dyscyplinujące sankcji. To postęp w porównaniu z wersją kwietniową, ale katalog jest węższy od propozycji VeriGreen. Nadal nie wskazuje wprost samodzielnego wykrycia niezgodności, dobrowolnego zgłoszenia, szybkiej korekty, wdrożenia systemu należytej staranności przed kontrolą ani stopnia współpracy z organem. Nie ustanawia również czytelnego mechanizmu obniżenia kary dla podmiotu działającego w dobrej wierze.

Odpowiedzialność karna nie została usunięta. Art. 17 przewiduje grzywnę m.in. za wprowadzenie produktów do obrotu lub ich wywóz wbrew zakazowi z art. 4 ust. 4 EUDR, brak wymaganej deklaracji, brak wymaganych informacji, brak rejestracji w systemie albo działanie pomimo stwierdzenia ryzyka innego niż znikomego. Utrzymano także odpowiedzialność podmiotów zbiorowych. W tym reżimie projekt przewiduje karę od 4 do 6 proc. łącznego rocznego obrotu w Unii Europejskiej. Maksymalny poziom został więc obniżony w stosunku do wcześniejszych 10 proc., ale sama konstrukcja odpowiedzialności karnej i odpowiedzialności podmiotów zbiorowych pozostała.

W projekcie nie ma natomiast wcześniejszej krajowej listy podmiotów objętych zakazami publikowanej przez koordynatora w BIP. To kolejna zmiana zgodna z uwagami wskazującymi na ryzyko podwójnej stygmatyzacji – na poziomie krajowym i unijnym – oraz publikowania informacji przed zakończeniem sądowej kontroli decyzji.

Wersja sierpniowa nie rozwiązuje problemu vacatio legis. Art. 31 nadal stanowi, że ustawa zasadniczo wejdzie w życie po 14 dniach od ogłoszenia, z wyjątkami dotyczącymi części rozwiązań dla bydła, soi i przepisów przejściowych związanych z drewnem. Pozostaje więc ryzyko, że rozbudowany system kontroli i sankcji zacznie działać szybciej, niż przedsiębiorcy wdrożą procedury, integracje i szkolenia.

Głosy organizacji branżowych

Polska Federacja Producentów Żywności Związek Pracodawców przedstawiła jedną z najbardziej kompleksowych opinii. Federacja domagała się usunięcia art. 3 jako obowiązku wykraczającego poza EUDR, przywrócenia limitów kontroli, zmiany zasad publikowania i doręczania decyzji, korekty systemu sankcji oraz wydłużenia vacatio legis do sześciu miesięcy. Wskazywała również na niejasną rolę koordynatora krajowego i potrzebę ustawowego obowiązku prowadzenia szkoleń.

Część tych postulatów została uwzględniona w nowej wersji. Zniknął obowiązek DDS w ofertach, zmieniono zasady kontroli, usunięto publikację środków tymczasowych w BIP i obniżono kary administracyjne. Nie uwzględniono jednak postulatu sześciomiesięcznego vacatio legis, nie zbudowano pełnego obowiązku edukacyjnego, pozostawiono odpowiedzialność karną i podmiotów zbiorowych, a katalog okoliczności wpływających na karę nadal jest ograniczony.

11 sierpnia 2026 r., już po pojawieniu się nowej wersji projektu, PFPŻ ZP zwróciła się do Ministerstwa Klimatu i Środowiska o ponowne przeprowadzenie konsultacji publicznych. Ten kontekst jest szczególnie ważny. Federacja nie twierdziła już tylko, że kwietniowy projekt wymaga poprawy. Wskazała, że tekst po zmianach powinien ponownie trafić do interesariuszy, ponieważ różni się od wersji konsultowanej, a jednocześnie ma regulować kluczowe kwestie kontroli i sankcji.

POLBISCO, reprezentujące producentów wyrobów czekoladowych i cukierniczych, również krytykowało art. 3, brak limitów kontroli oraz system sankcji dochodzących do 10 proc. obrotu. Organizacja zwracała uwagę na nieprawidłowe odesłania do rozporządzenia 2023/1125 zamiast 2023/1115 oraz na zakres obowiązków downstream operators. Nowa wersja usuwa obowiązek ofertowy, poprawia strukturę odesłań i lepiej odzwierciedla nowe role z EUDR, ale nie usuwa wszystkich wątpliwości dotyczących odpowiedzialności karnej.

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego wskazywał na niewykonalność przypisania numeru DDS do oferty produktu wieloskładnikowego. Produkcja kosmetyków opiera się na wielu partiach surowców, a konkretna partia może być przypisana do zamówienia dopiero na etapie realizacji zgodnie z zasadami FIFO albo FEFO. Związek podnosił też brak definicji oferty handlowej i konieczność kosztownej przebudowy systemów. Usunięcie dawnego art. 3 odpowiada temu postulatowi w całości.

Ogólnopolska Izba Gospodarcza Producentów Mebli i Woodeco koncentrowały się na rozdzieleniu obowiązków operatorów, downstream operators i traderów. Domagały się odejścia od automatycznych środków dodatkowych, ograniczenia recydywy i bardziej edukacyjnego podejścia w pierwszym okresie stosowania ustawy. Nowy słowniczek pojęć i obniżenie sankcji są krokiem w tym kierunku, ale ustawa nadal nie przewiduje miękkiego startu.

Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego postulowała usunięcie art. 3, zachowanie gwarancji kontrolnych, ograniczenie sankcji oraz sześciomiesięczne vacatio legis. Izba proponowała też domniemanie zgodności z prawem kraju produkcji dla drewna legalnie pozyskanego w Polsce i odpowiednie uproszczenie dla drewna z innych państw UE lub EOG. Tego ostatniego rozwiązania nie wprowadzono. Projekt nadal opiera się bezpośrednio na kryteriach EUDR, bez szczególnego krajowego domniemania dla drewna europejskiego.

Związek POLSKIE MIĘSO wskazywał na ryzyka dla ubojni: brak DDS dla bydła przemieszczanego z innych państw UE, odpowiedzialność za błędy wcześniejszych ogniw, środki tymczasowe wobec żywych zwierząt i brak wystarczającego wsparcia wdrożeniowego. Organizacja postulowała safe harbour dla zakładu działającego w dobrej wierze oraz pełne uruchomienie narzędzi ARiMR przed rozpoczęciem sankcjonowania.

Wersja opublikowana 3 sierpnia umożliwia posiadaczom zwierząt i rzeźniom pobieranie informacji o oświadczeniach składanych przez ARiMR w odniesieniu do innych posiadaczy. To ważne rozwiązanie dla łańcucha bydła. Nadal jednak upoważnienie ARiMR dotyczy wyłącznie bydła urodzonego w Polsce w siedzibie stada upoważniającego posiadacza. Problem zwierząt urodzonych w innych państwach UE pozostaje więc aktualny.

Stowarzyszenie Polska Soja krytykowało nieograniczone kontrole, automatyczne koszty, szerokie środki tymczasowe, publikację decyzji i brak procedur na wypadek awarii systemu. Część tych uwag znalazła odzwierciedlenie w projekcie: przywrócono część gwarancji kontrolnych, usunięto publikację decyzji w BIP i dokładniej opisano koszty. Nie powstał jednak ustawowy plan awaryjny dla obrotu soją ani automatyczny kanał udostępniania danych kolejnym ogniwom.

Organizacja Pracodawców Rada Przedsiębiorców określała projekt jako nadmiernie represyjny i legislacyjnie niedopracowany. Najważniejsze postulaty dotyczyły usunięcia art. 3, ograniczenia kar, uwzględnienia winy i stopnia naruszenia oraz doprecyzowania kompetencji koordynatora. W nowej wersji widać częściowe uwzględnienie tych zastrzeżeń, ale odpowiedzialność nadal obejmuje szeroki katalog zachowań, a rola koordynatora pozostaje głównie sprawozdawcza i informacyjna.

W materiałach identyfikujących przypadki gold-platingu zwracano ponadto uwagę na automatyczny zwrot kosztów kontroli, publikowanie decyzji, krótki termin odwoławczy, kwartalne zestawienia KAS, odpowiedzialność podmiotów zbiorowych, krajową listę sankcjonowanych przedsiębiorców oraz brak uznania profesjonalnych platform IT. W projekcie sierpniowym usunięto część tych rozwiązań, ale kwartalne zestawienia KAS, odpowiedzialność podmiotów zbiorowych i siedmiodniowy termin odwołania od działań naprawczych pozostały.

Organizacje środowiskowe

Konsultacje UC101 nie składały się wyłącznie z postulatów deregulacyjnych. ClientEarth Prawnicy dla Ziemi wskazywał, że projekt zbyt słabo wykonuje art. 31 i 32 EUDR dotyczące uzasadnionych zastrzeżeń oraz dostępu do postępowań administracyjnych i sądowych. Organizacja argumentowała, że odesłanie do przepisów o ochronie sygnalistów nie zastępuje kompletnej procedury przyjmowania, oceny i rozpatrywania zastrzeżeń.

Nowa wersja częściowo przebudowała ten obszar. Organy mają zapewniać ochronę tożsamości osób fizycznych, prawnych i innych jednostek zgłaszających uzasadnione zastrzeżenia. Dane zgłaszającego nie będą ujawniane kontrolowanemu podmiotowi, chyba że obowiązek udostępnienia organom publicznym lub sądom wynika z odrębnych przepisów. Jednocześnie wskazano, że regulacja nie narusza ustawy o ochronie sygnalistów.

Nadal nie jest to jednak pełna procedura postulowana przez ClientEarth. Projekt nie określa szczegółowego terminu poinformowania zgłaszającego o wyniku oceny, nie buduje wyraźnej ścieżki uczestnictwa w postępowaniu i nie reguluje kompleksowo relacji z art. 32 EUDR. Z punktu widzenia skuteczności środowiskowej pozostaje więc przestrzeń do dalszej dyskusji.

Green REV Institute reprezentował najbardziej ambitne podejście środowiskowe. Fundacja uważała, że projekt ogranicza się do formalnego minimum i nie wykorzystuje krajowej przestrzeni regulacyjnej. Krytykowała powierzenie nadzoru nad bydłem Inspekcji Weterynaryjnej, wskazując na brak doświadczenia w ocenie wylesiania i możliwy konflikt funkcji. Postulowała niezależną weryfikację kontroli, specjalne procedury dla makuchów sojowych, większą jawność wyników, udział organizacji społecznych, raportowanie importu z Mercosur oraz powiązanie EUDR z polityką rozwoju białka roślinnego.

Nowa wersja nie zmieniła podstawowego podziału organów, nie ustanowiła odrębnych procedur dla makuchów sojowych i nie wprowadziła szerokiego publicznego rejestru wyników kontroli. Usunięcie publikacji decyzji tymczasowych i krajowej listy sankcjonowanych podmiotów idzie wręcz w kierunku przeciwnym do postulatów większej jawności. Utrzymano natomiast obowiązek publikacji rocznego sprawozdania ze stosowania EUDR. Ostateczny model nadal wymaga wyważenia przejrzystości, ochrony danych, tajemnicy przedsiębiorstwa i prawa do obrony.

Co zgłosiło VeriGreen

Uwagi VeriGreen były składane etapami w kwietniu 2026 r. i objęły łącznie 16 zagadnień. Ich wspólną cechą było połączenie analizy prawnej z praktyką działania przedsiębiorstw, systemów ERP, ARiMR i unijnego systemu EUDR.

Pierwszym postulatem było stworzenie reguły właściwości dla produktów wieloskładnikowych. VeriGreen pozytywnie oceniło specjalizację inspekcji według towarów, ale wskazało ryzyko nakładania się kompetencji. Zaproponowano, aby kontrolę prowadził organ właściwy dla głównego składnika pod względem wartości, a spory rozstrzygał koordynator krajowy. Wersja sierpniowa utrzymała trójpodział, lecz nie dodała takiej reguły.

Drugim postulatem było wydłużenie 14-dniowego vacatio legis do co najmniej sześciu miesięcy albo wprowadzenie 12-miesięcznego okresu miękkiego startu. W pierwszym okresie organ mógłby stosować pouczenie przy pierwszym naruszeniu, jeżeli przedsiębiorca przedstawi plan naprawczy. Postulat nie został uwzględniony. Nowy art. 31 nadal przewiduje zasadniczo 14 dni od ogłoszenia.

Trzecia uwaga dotyczyła gwarancji kontroli. VeriGreen krytykowało jednoczesne wyłączenie kontroli instruktażowej i limitów czasu. W tym obszarze nowy projekt przynosi realną poprawę: znika wcześniejsze wyłączenie art. 34, a art. 55 nie został umieszczony w katalogu wyłączeń. To jeden z przykładów, w których kierunek zgłoszonej uwagi został uwzględniony.

Czwarty problem obejmował bydło przemieszczane z innych państw UE. VeriGreen postulowało, aby ARiMR mogła składać DDS lub deklaracje uproszczone również dla zwierząt zarejestrowanych w IRZ, pochodzących z państw członkowskich o niskim lub znikomym ryzyku. Wersja sierpniowa nadal ogranicza upoważnienie do zwierząt urodzonych w Polsce. Problem nie został więc rozwiązany.

Piąta uwaga dotyczyła kar i okoliczności łagodzących. VeriGreen proponowało uwzględnianie wagi i czasu naruszenia, działań naprawczych, wdrożonego wcześniej systemu należytej staranności, samodzielnego wykrycia, dobrowolnego zgłoszenia i współpracy z organem. Nowa wersja obniżyła progi kar i dodała ogólne kryteria, takie jak waga naruszenia i korzyść ekonomiczna. Nie wprowadziła jednak pełnego mechanizmu promującego samokontrolę i dobrowolną korektę.

Szóstym postulatem był obowiązek edukacyjny organów. VeriGreen wskazywało, że wieloletnie nakłady na aparat kontrolny nie zostały zrównoważone programem bezpłatnych szkoleń i pomocy technicznej. Proponowano przypisanie koordynatorowi obowiązku przygotowywania materiałów, a inspekcjom – prowadzenia regularnych szkoleń w pierwszych latach. Wersja sierpniowa nie wprowadziła takiego obowiązku.

Siódma uwaga pozytywnie oceniała ochronę osób zgłaszających uzasadnione zastrzeżenia. W nowej wersji model zmieniono: zamiast szerokiego odpowiedniego stosowania wybranych przepisów ustawy o sygnalistach wpisano bezpośrednią ochronę tożsamości oraz zastrzeżenie, że przepisy nie naruszają ustawy o ochronie sygnalistów. Kierunek ochrony został utrzymany, choć konstrukcja prawna jest inna.

Uwagi od ósmej do dwunastej dotyczyły obowiązku DDS w ofertach: jego charakteru jako gold-platingu, braku definicji oferty handlowej, niewykonalności przypisania oferty do konkretnej partii, niezgodnego z EUDR zrównania ról oraz sprzeczności z deklaracją projektodawcy, że ustawa nie tworzy dodatkowych obowiązków. W tym zakresie projekt z 17 lipca realizuje zasadniczy postulat VeriGreen – cały obowiązek został usunięty.

Trzynasta uwaga powstała po uzyskaniu odpowiedzi ARiMR z 28 kwietnia. Agencja wskazała, że przy soi dostęp do informacji o DDS składanym przez ARiMR zostanie zapewniony rolnikowi, ale projekt nie nakłada obowiązku zapewnienia takiego dostępu downstream operators i traderom. VeriGreen zaproponowało otwarte API pozwalające punktom skupu, młynom i producentom pasz automatycznie pobierać informacje do systemów ERP.

Wersja sierpniowa nadal stanowi, że w odniesieniu do soi ARiMR zapewnia rolnikowi dostęp do systemu i możliwość pobrania informacji zwrotnej. Nie dodano analogicznego uprawnienia dla punktów skupu ani obowiązku stworzenia API. Luka wskazana przez VeriGreen pozostaje zatem aktualna. Inaczej uregulowano bydło, gdzie posiadacze zwierząt i rzeźnie mają otrzymać możliwość pobierania informacji dotyczących oświadczeń złożonych przez Agencję w odniesieniu do innych posiadaczy.

Czternasta uwaga dotyczyła safe harbour za błędy systemów ARiMR. Jeżeli rolnik prawidłowo poda dane i upoważni Agencję, lecz do TRACES trafią błędne współrzędne z powodu awarii albo wady państwowej warstwy mapowej, odpowiedzialność nie powinna automatycznie obciążać rolnika. Nowa wersja nie zawiera odrębnego przepisu wyłączającego lub ograniczającego sankcję w takiej sytuacji.

Piętnasty postulat obejmował plan awaryjny i fałszywie pozytywne wyniki map. ARiMR wskazywała, że aplikacje eWniosekPlus i IRZplus nie będą udostępniane jako środowiska testowe, a weryfikacja rozbieżności mapowej może trwać co do zasady do 14 dni. VeriGreen proponowało możliwość warunkowego obrotu, jeżeli urzędowa weryfikacja przekracza 48 godzin. Takiego mechanizmu w nowej wersji nie ma.

Szesnasty postulat ponownie akcentował usunięcie DDS z ofert, tym razem w kontekście braku automatycznego dostępu punktów skupu do numerów generowanych przez państwo. Ten postulat został uwzględniony przez skreślenie całego obowiązku ofertowego.

Bilans uwag VeriGreen jest więc mieszany. Uwzględniono najważniejszy postulat dotyczący ofert, poprawiono ochronę proceduralną przy kontrolach, obniżono kary i dodano kryteria ich wymiaru. Nie rozwiązano jednak problemów technicznych, które mogą zdecydować o rzeczywistej wykonalności systemu: API dla soi, odpowiedzialności za błędy ARiMR, planu awaryjnego, bydła z innych państw członkowskich, produktów wieloskładnikowych i edukacji rynku.

Ustawa nadal wymaga pracy

Wersja opublikowana 3 sierpnia nie może być oceniana tak samo jak projekt kwietniowy. Usunięcie obowiązku DDS w ofertach, ograniczenie administracyjnych kar z 10 do zasadniczo 4 proc., przywrócenie części gwarancji kontroli, rezygnacja z publikowania decyzji tymczasowych w BIP i usunięcie krajowej listy sankcjonowanych podmiotów to zmiany istotne. Pokazują, że konsultacje wpłynęły na projekt.

Nie oznacza to jednak, że powstała ustawa gotowa do przyjęcia bez dalszej dyskusji. Wciąż utrzymano 14-dniowe vacatio legis, odpowiedzialność karną i podmiotów zbiorowych, ostateczność oraz natychmiastową wykonalność środków tymczasowych, możliwość wielokrotnego ich przedłużania, siedmiodniowy termin odwołania od działań naprawczych i obciążanie kosztami kontroli już przy stwierdzeniu naruszenia obowiązków.

Nie rozwiązano również podstawowych problemów cyfrowych. System EUDR ma działać na poziomie partii i deklaracji, ale liczba operacji będzie masowa. Bez integracji API przedsiębiorcy będą ręcznie przepisywać numery, pobierać pliki i uzgadniać dane z tysiącami dostawców. To zwiększa, a nie zmniejsza ryzyko błędu. Komisja Europejska rozwija API V3 systemu EUDR, obejmujące DDS, deklaracje uproszczone, nowe role uczestników i operacje pobierania danych. Polska infrastruktura powinna być zaprojektowana jako element tego ekosystemu.

Ponowne konsultacje wersji opublikowanej 3 sierpnia byłyby więc uzasadnione. Zmieniły się nie tylko numery artykułów, ale konstrukcja obowiązków, kontroli i kar. Organizacje, które komentowały projekt kwietniowy, powinny móc ocenić, czy nowe przepisy rzeczywiście rozwiązują zgłoszone problemy oraz czy nie tworzą nowych luk.

Szczególnie potrzebny jest test sektorowy. Projekt należy przeanalizować na scenariuszu producenta mebli korzystającego z kilku rodzajów surowca, importera kakao, producenta kosmetyków, ubojni kupującej bydło z innych państw UE, punktu skupu soi współpracującego z tysiącami rolników, małego tartaku oraz przedsiębiorstwa sprzedającego towary przez marketplace. Dopiero wtedy można ocenić, czy przepisy działają poza językiem ustawy.

Konieczna jest też równowaga pomiędzy odpowiedzialnością biznesu i odpowiedzialnością państwa. Przedsiębiorca ma zbudować system należytej staranności, ale administracja musi zapewnić stabilne narzędzia, jasne kompetencje, możliwość testowania, szybką korektę danych i procedurę awaryjną. Nie można prywatyzować ryzyka błędu systemu publicznego, pozostawiając użytkownikowi pełną odpowiedzialność za rezultat, na który nie miał wpływu.

Sankcje powinny premiować zgodność, a nie wyłącznie karać niezgodność. Jeżeli przedsiębiorca sam wykrywa problem, blokuje partię, zawiadamia organ, współpracuje i poprawia system, powinno to znaleźć wyraźne odzwierciedlenie w decyzji. Ogólne odwołanie do wagi i okoliczności naruszenia może nie wystarczyć do zbudowania jednolitej praktyki trzech inspekcji.

Warto również powrócić do postulatu edukacyjnego. W pierwszych latach EUDR błędy będą często wynikały z różnic interpretacyjnych, niedojrzałości systemów i problemów z danymi upstream. Bez oficjalnych instrukcji sektorowych przedsiębiorcy będą opierać się na prywatnych interpretacjach, a organy mogą stosować odmienne standardy. Koordynator krajowy powinien odpowiadać nie tylko za raportowanie do Komisji, ale także za spójność krajowych wytycznych.

Wreszcie należy zachować skuteczność środowiskową. Usunięcie nadmiernych obowiązków formalnych nie może prowadzić do osłabienia kontroli produktów rzeczywiście obciążonych ryzykiem wylesiania. Organy powinny koncentrować zasoby na niespójnych geolokalizacjach, nieprzejrzystych łańcuchach, mieszaniu surowca, braku dowodów legalności i uzasadnionych zastrzeżeniach. System, który produkuje tysiące spraw o brak numeru w ofercie, zużywałby zasoby potrzebne do kontroli rzeczywistego ryzyka.

Nowa wersja UC101 jest lepsza od kwietniowej, ale nie kończy dyskusji. Najbardziej oczywisty przykład gold-platingu został usunięty, a część najbardziej surowych rozwiązań złagodzona. Pozostały jednak luki, które mogą ujawnić się dopiero przy masowym stosowaniu systemu. Wówczas ich skutkiem nie będzie wyłącznie spór prawny. Mogą oznaczać zatrzymane dostawy, błędne przypisania DDS, przerwane kontrakty, problemy ze skupem soi lub bydła oraz sankcje za zdarzenia, których przedsiębiorca nie mógł kontrolować.

Dlatego projekt opublikowany 3 sierpnia powinien być traktowany jako kolejny etap, a nie finalny rezultat. Konsultacje z kwietnia przyniosły wymierne efekty, co dowodzi, że dialog działa. Właśnie z tego powodu zaktualizowany tekst również powinien zostać poddany ocenie podmiotów, które będą go wykonywać. Dobra ustawa EUDR musi być jednocześnie skuteczna środowiskowo, proporcjonalna prawnie i wykonalna technicznie. Brak któregokolwiek z tych elementów osłabi cały system.

TAGI

Kategoria

EUDR

Komentarze są zablokowane