W Brukseli, na mniej niż sześć tygodni przed planowanym wielkim finałem legislacyjnym, chaos zastąpił porządek. To, co miało być pragmatyczną, techniczną korektą Rozporządzenia o Przeciwdziałaniu Wylesianiu (EUDR), przekształciło się w polityczny impas. Państwa członkowskie są w klinczu, producenci spoza UE tracą cierpliwość i oskarżają Unię o psucie rynku, a biznes w Europie patrzy na to z rosnącym niedowierzaniem.
Wielu w branży z napięciem śledzi daty 24-27 listopada, błędnie zakładając, że to wtedy zapadnie ostateczna decyzja. Nic bardziej mylnego. Prawdziwa bitwa dopiero się zaczyna, a jej finał rozegra się tuż przed Bożym Narodzeniem.
Jako VeriGreen, śledzimy ten proces nie na poziomie nagłówków, ale analizując dokumenty źródłowe i doniesienia zza kulis. W tym artykule przedstawiamy pełną mapę bitwy: co leży na stole negocjacyjnym, kto z kim walczy, i co ten chaos oznacza dla Twojej firmy.
Rozdział 1. „Plan Idealny na EUDR”: Co Zawiera Propozycja, Która Powinna Wszystkich Pogodzić?
Całe zamieszanie zaczęło się od wniosku Komisji, który miał być prostą odpowiedzią na uzasadnione obawy rynku. Na jego podstawie, Prezydencja Rady (obecnie Duńska) przygotowała tekst kompromisowy (15065/25), który w teorii powinien być formalnością.
Jego celem było rozwiązanie dwóch fundamentalnych problemów: przeciążenia administracyjnego i obaw o wydolność systemów IT.
1.1. Uzasadniona Obawa: „System Tego Nie Wytrzyma”
Po uruchomieniu centralnego Systemu Informacyjnego (4 grudnia 2024), organy UE szybko zdały sobie sprawę ze skali wyzwania. Jak czytamy w oficjalnej nocie Rady: „stało się jednak jasne, że liczba przesyłanych plików i zarejestrowanych transakcji będzie znacznie wyższa niż oczekiwano”. Uznano, że może to „negatywnie wpłynąć na płynne funkcjonowanie systemu”.
Obawiano się również o „obciążenia administracyjne wynikające z obowiązków, zwłaszcza dla małych podmiotów gospodarczych”.
1.2. Propozycja nr 1: Roczne Przesunięcie (Nowa Data: 30 Grudnia 2026)
W odpowiedzi na te obawy, na stole położono propozycję radykalną i prostą: przesunięcie daty stosowania kluczowych obowiązków o jeden rok. Zamiast 30 grudnia 2025, nową datą startu dla wszystkich operatorów miałby być 30 grudnia 2026 roku.
Co ważne, propozycja ta usuwała skomplikowany sześciomiesięczny „okres przejściowy” dla dużych firm. Zasada miała być równa dla wszystkich: dostajecie dodatkowe 12 miesięcy na przygotowanie systemów.
1.3. Propozycja nr 2: Rewolucja „Downstream”
Druga propozycja była jeszcze ważniejsza dla tysięcy firm w Europie. Miała ona na celu zdjęcie przygniatającego ciężaru biurokratycznego z firm, które nie są importerami. W tym celu tekst kompromisowy Rady proponuje dwie fundamentalne zmiany:
- Nowa Definicja: Wprowadzenie nowej kategorii prawnej: „podmiotu działającego na dalszych etapach łańcucha dostaw” (w oryginale: nachgeschalteter Unternehmer). Jest to np. przetwórca, producent mebli, dystrybutor, który kupuje surowiec już po jego wprowadzeniu na rynek UE.
- Zwolnienie z Oświadczeń: Propozycja jasno stwierdza, że ani te nowe „podmioty działające na dalszych etapach”, ani „podmioty handlowe” (w oryginale: Händler), nie będą zobowiązane do składania własnych oświadczeń o należytej staranności.
Ich obowiązek, zamiast tworzyć własne, skomplikowane analizy ryzyka, zostałby zredukowany do trzech kluczowych zadań:
- Rejestracji w systemie (jeśli nie są MŚP).
- Gromadzenia i przechowywania przez 5 lat informacji transakcyjnych (od kogo kupiono, komu sprzedano).
- Przekazywania dalej numerów referencyjnych oświadczeń o należytej staranności, które otrzymali od swoich dostawców (importerów).
Jest to drastyczna redukcja obciążeń administracyjnych dla całego środka łańcucha dostaw.
1.4. Propozycja nr 3: Ułatwienia dla Mikro-Producentów
Ostatnim elementem pakietu upraszczającego było stworzenie specjalnej ścieżki dla małych gospodarstw. Propozycja wprowadza kategorię „mikro- i małych przedsiębiorstw pierwotnych” (np. rolników, plantatorów, hodowców).
Jeśli tacy producenci działają w kraju oznaczonym przez system benchmarkingu jako „niskiego ryzyka”, byliby oni całkowicie zwolnieni z obowiązku przeprowadzania pełnej procedury należytej staranności. Zamiast tego, byliby zobowiązani jedynie do złożenia jednorazowego, uproszczonego oświadczenia w Systemie Informacyjnym. System przydzielałby im „identyfikator oświadczenia”, który byłby następnie przekazywany w łańcuchu dostaw.
W teorii, ten pakiet – przesunięcie o rok i znaczące uproszczenia – powinien zostać przyjęty przez aklamację. Niestety, w Brukseli wkroczyliśmy w fazę polityki.
Rozdział 2. Impas w Radzie: Jak „Prosty” Plan Rozbił się o Mur
Gdy tekst kompromisowy duńskiej Prezydencji trafił na spotkanie ambasadorów UE (Coreper), stało się jasne, że o jednomyślności nie ma mowy. Jak donosi Euractiv, państwa członkowskie nie zdołały osiągnąć wspólnego stanowiska, a dyskusje utknęły w martwym punkcie.
2.1. „Blok Rewizyjny” kontra „Pragmatycy”
Okazało się, że dla wielu krajów proste przesunięcie o rok to za mało. Chcą krwi i głębszych zmian. Na czele „bloku rewizyjnego” stanęła Szwecja (potężny gracz w kontekście przemysłu leśnego), wspierana przez Austrię i co najmniej 10 innych krajów. Ich propozycja idzie znacznie dalej niż duński kompromis i zakłada:
- Roczne opóźnienie (tu jest zgoda).
- Dodanie „klauzuli rewizyjnej”, która pozwoliłaby na ponowne otwarcie tekstu legislacyjnego i jego dalsze zmiany w przyszłym roku.
- Dalsze uproszczenia, w tym całkowite usunięcie obowiązku przekazywania numerów referencyjnych dla podmiotów „downstream”.
Propozycja ta natychmiast spotkała się z oporem. Francja i Hiszpania były przeciwne dalszemu „rozwadnianiu” przepisów. Z kolei Niemcy, kluczowy gracz, wstrzymały się od głosu, co jest niemal zawsze sygnałem wewnętrznych sporów w berlińskiej koalicji rządzącej.
W rezultacie ani duński kompromis, ani propozycja Szwecji nie uzyskały wymaganej większości. Powstał pat.
2.2. Komisja Mówi „Nie”
Do gry włączyła się też Komisja Europejska, która stanowczo odrzuciła pomysł wprowadzenia nowej „klauzuli rewizyjnej”. Stanowisko Komisji jest jasne: możemy dyskutować o terminach i technicznych uproszczeniach, ale nie będziemy w nieskończoność renegocjować fundamentów prawa.
Rzecznik Komisji, komentując chaos, był jednoznaczny: „Operatorzy gospodarczy oczekują pilnej jasności i przewidywalności zarówno co do treści, jak i terminów… Muszą się przygotować na jedno i drugie”.
Ten impas ma jednak znacznie poważniejsze konsekwencje, wykraczające daleko poza Brukselę.
Rozdział 3. Głos z Zewnątrz: „Traktujecie Nas Niepoważnie”
Podczas gdy europejscy politycy kłócą się o przecinki, producenci z Azji, Afryki i Ameryki Południowej patrzą na to z rosnącą irytacją. Do Brukseli przybyła niedawno delegacja Rady Krajów Produkujących Olej Palmowy (CPOPC), reprezentująca m.in. Malezję i Indonezję. Ich przesłanie było brutalnie szczere.
3.1. „My Już Zainwestowaliśmy!”
Przedstawiciele CPOPC ostrzegli, że cały ten chaos i polityczne przepychanki podważają dotychczasowe wysiłki na rzecz zgodności. Wskazali, że w przeciwieństwie do innych branż surowcowych, oni już działają.
- Malezja zaprezentowała platformę e-MSPO, opartą na automatycznej dokumentacji i weryfikacji w stylu blockchain, jako gotowe, tanie i transparentne narzędzie do należytej staranności.
- Indonezja znacząco rozszerzyła swój program certyfikacji ISPO, którym objęte jest już ponad 6.2 miliona hektarów upraw.
Innymi słowy, kraje te zainwestowały miliony, aby dostosować się do oryginalnych terminów i wymogów EUDR. Teraz dowiadują się, że UE sama nie wie, jakie są zasady i być może zmieni je w ostatniej chwili.
3.2. Apel o „Klarowność”, a Nie Opóźnienia
Co kluczowe, producenci ci wcale nie proszą o opóźnienia. Proszą o „klarowność i przewidywalność”. Ostrzegają, że ciągła niepewność i nagłe pomysły, jak ten Austrii, by „zatrzymać zegar”, karzą tych, którzy zainwestowali w zgodność i podważają stabilność rynku.
Ich zdaniem, dalsze opóźnienia i polityczne fragmentowanie przepisów w UE tylko pogorszą sytuację, zwłaszcza dla drobnych rolników, na których i tak spadnie największy ciężar biurokracji.
Paradoksalnie, obawy te podzielają europejskie organizacje. Zarówno COPA-COGECA (reprezentująca rolników z UE), jak i Europejskie Stowarzyszenie Kakao (ECA) ostrzegły, że systemy zgodności muszą odzwierciedlać realia rynkowe, a skomplikowane łańcuchy dostaw mogą nie być w stanie dostosować się do niejasnych zasad.
Mamy więc sytuację, w której propozycje uproszczeń leżą na stole, ale są zablokowane przez polityczne ambicje, podczas gdy ci, którzy mają się do nich stosować (w UE i poza nią), błagają o jakąkolwiek decyzję.
Rozdział 4. Tygający Zegar: Prawdziwy Harmonogram Decyzji
Proces legislacyjny UE to maraton, a nie sprint, ale teraz jesteśmy na ostatnich metrach, które trzeba przebiec w tempie sprintera.
Oto jak wygląda prawdziwy harmonogram legislacyjny na najbliższe tygodnie.
4.1. Krok 1 (Już za Nami): Uruchomienie „Trybu Pilnego”
- 13 listopada: Parlament Europejski oficjalnie zatwierdził procedurę pilną. To był sygnał startowy, który potwierdził, że wszyscy rozumieją potrzebę działania przed końcem roku.
4.2. Krok 2 (Przed Nami): „Głosowanie Pozycyjne” Parlamentu
- 24-27 listopada: To najczęściej mylona data. W tych dniach odbędzie się głosowanie w Parlamencie Europejskim. To nie będzie ostateczna decyzja. To jedynie kluczowy krok, w którym Parlament określi swoje własne stanowisko negocjacyjne.
4.3. Krok 3 (Prawdziwa „Kuchnia”): Trilog
- Po 27 listopada: Rozpocznie się prawdziwa „kuchnia legislacyjna”, czyli negocjacje trójstronne, znane jako Trilog. To seria spotkań „na szczycie” między trzema instytucjami:
- Komisją (która chce bronić swojego prawa),
- Radą (która jest wewnętrznie zablokowana),
- Parlamentem (Komisją ENVI, która określi swoje stanowisko 24-27.11).
- To właśnie w Trilogach te trzy zwalczające się strony muszą wypracować jeden, wspólny tekst kompromisowy.
4.4. Krok 4 (Wielki Finał): Głosowanie „Przedświąteczne”
- 15-18 grudnia: To jest prawdziwa data docelowa. Na ten tydzień planowane jest ostateczne głosowanie nad wspólnym porozumieniem osiągniętym w Trilogach.
Oznacza to, że branża otrzyma swój (miejmy nadzieję) „prezent” legislacyjny tuż przed samymi świętami Bożego Narodzenia. Do tego czasu musimy przygotować się na wojnę nerwów i medialne doniesienia o kolejnych sporach.
Rozdział 5. Analiza VeriGreen: Jak Działać w Obliczu Chaosu?
W VeriGreen patrzymy na ten chaos analitycznie. Sytuacja jest skomplikowana, ale nie beznadziejna. Pozwala nam wyciągnąć kilka bardzo mocnych wniosków dla biznesu.
5.1. Co Jest (Niemal) Pewne?
Polityka to sztuka możliwego. Analizując stanowiska wszystkich stron, możemy z dużym prawdopodobieństwem założyć, co się wydarzy:
- Roczne opóźnienie (99% pewności): To jedyny punkt, co do którego zgadzają się wszyscy – Komisja, zablokowana Rada i Parlament. Roczne przesunięcie terminu na 30 grudnia 2026 r. jest niemal pewne.
- Uproszczenia dla „Downstream” (90% pewności): Kierunek jest nieodwracalny. Obciążenie firm w środku łańcucha jest zbyt duże i wszyscy to rozumieją. Pakiet upraszczający (zwolnienie z oświadczeń, przekazywanie numerów) zostanie przyjęty. Pytanie tylko, w jakiej formie – czy w ostrożnej wersji Komisji, czy w bardziej radykalnej wersji Szwecji.
5.2. Co Jest Nienaruszalne? Rdzeń EUDR
W całej tej bitwie nikt – ani Szwecja, ani Austria, ani producenci z Malezji – nie kwestionuje fundamentów EUDR. Niezależnie od wyniku negocjacji, nienaruszalne pozostają:
- Obowiązek Identyfikowalności (Traceability): Konieczność śledzenia surowca aż do działki gruntu (geolokalizacja), z której pochodzi.
- Odpowiedzialność Importera: Podmiot, który jako pierwszy wprowadza towar na rynek UE („Operator”), nadal będzie musiał zebrać dane, przeprowadzić analizę ryzyka i złożyć pełne Oświadczenie o Należytej Staranności.
To właśnie na tych dwóch filarach opiera się cała regulacja i one nie znikną.
5.3. Największa Pułapka: „Poczekam na Przepisy”
W obliczu tego chaosu, najgorszą możliwą strategią jest „strategia na przeczekanie” – czyli wstrzymanie wszystkich działań „aż się dogadają”.
Jeśli firmy wstrzymają się z przygotowaniami, czekając na 100% jasności, obudzą się 19 grudnia 2025 r. z informacją, że mają rok na zrobienie tego, na co nie starczyło im poprzednich dwóch lat. Ten dodatkowy rok to nie wakacje. To czas, który UE daje rynkowi na realne wdrożenie, a nie na dalsze czekanie.
5.4. Trzy Kroki: Jak Wykorzystać Ten Czas?
Zamiast czekać, proponujemy potraktować ten (niemal pewny) dodatkowy rok jako bezcenną rezerwę na metodyczne działanie:
- FAZA 1: AUDYT (Teraz – Q1 2026). Wykorzystaj ten czas na to, na co i tak nie było czasu: na głęboki audyt. Zmapuj swoje łańcuchy dostaw. Sprawdź, kim jesteś w świetle nowych definicji – „Operatorem” czy „Podmiotem działającym na dalszych etapach”? Od tego zależy 90% Twoich obowiązków.
- FAZA 2: ANGAŻOWANIE (Q1-Q2 2026). Rozpocznij dialog z dostawcami. Czy oni w ogóle wiedzą o EUDR? Czy są jak producenci z Malezji (gotowi) czy jak większość świata (nieświadomi)? Zidentyfikuj luki w danych. Zobacz, skąd realnie możesz pozyskać geolokalizację.
- FAZA 3: WDROŻENIE (Q2/Q3 2026). Mając pełną mapę i zidentyfikowane luki, możesz wdrożyć odpowiednie narzędzia IT i procedury. Gdy w grudniu 2026 przepisy wejdą w życie, Ty będziesz gotowy, podczas gdy ci, którzy „czekali”, dopiero zaczną swój sprint.
Skontaktuj się z nami. Pomożemy Ci przejść przez ten chaos, zamieniając polityczną niepewność w Twój strategiczny bufor bezpieczeństwa.
nnn→ Czytaj pełny przewodnik EUDR – kompletne informacje o rozporządzeniu o wylesianiu dla firm.
n
Komentarze są zablokowane