Konsultacje EUDR (2026) w pigułce: publiczne opiniowanie pakietu upraszczającego rozporządzenie 2023/1115 zakończyło się rekordowym wynikiem 4 263 opinii z 58 krajów. Główna oś sporu to propozycja wykluczenia skór bydlęcych z Załącznika I. Większość polskich i europejskich głosów branżowych poparła wykluczenie skóry; VeriGreen zajął stanowisko odmienne – proponując precyzyjne domknięcie pięciu luk regulacyjnych zamiast eliminowania całych kategorii produktów. Poniżej znajdziesz analizę uczestników, obozów i wniosków dla łańcuchów dostaw.
Wprowadzenie: konsultacja, która stała się polem bitwy o skórę
Zakończone właśnie publiczne opiniowanie projektu aktu delegowanego zmieniającego i upraszczającego rozporządzenie o produktach wolnych od wylesiania (EUDR, rozporządzenie (UE) 2023/1115) okazało się jednym z najgorętszych w ostatnich miesiącach. Do inicjatywy nr 18053 Komisji Europejskiej, opublikowanej w portalu „Have your say”, wpłynęły 4 263 opinie z 58 krajów ([1]). To liczba, która sama w sobie pokazuje, jak głęboko regulacja antywylesieniowa dotyka realnej gospodarki – od garbarni w Toskanii i Podkarpaciu, przez hodowców bydła w Ameryce Łacińskiej, po producentów balonów lateksowych i wydawców książek.
Przedmiotem konsultacji był pakiet uproszczeń ogłoszony 4 maja 2026 r. Komisja zaproponowała wdrożenie mandatu upraszczającego bez otwierania samego tekstu rozporządzenia, przez akt delegowany korygujący listę towarów i produktów w Załączniku I oraz przez doprecyzowania techniczne (odpady, produkty używane, opakowania, próbki, materiały marketingowe, korespondencja). Najbardziej kontrowersyjnym elementem propozycji było wykluczenie skór i wyrobów skórzanych (kody HS ex 4101, ex 4104, ex 4107) z zakresu rozporządzenia – i to właśnie ta jedna zmiana zdominowała całą konsultację.
Przypomnijmy kontekst. EUDR zakazuje wprowadzania na rynek UE i eksportu szeregu towarów i produktów pochodnych – bydła, kakao, kawy, oleju palmowego, soi, drewna i kauczuku oraz ich pochodnych – jeśli są powiązane z wylesianiem po 31 grudnia 2020 r. lub z naruszeniem prawa kraju pochodzenia. Sercem mechanizmu jest należyta staranność: geolokalizacja działek, ocena i ograniczanie ryzyka oraz składanie oświadczeń due diligence. Po serii opóźnień i krytyki dotyczącej obciążeń administracyjnych Komisja przygotowała pakiet upraszczający – i to właśnie jego część dotycząca Załącznika I stała się przedmiotem omawianej konsultacji. Stawką jest nie tylko los jednej branży, lecz precedens: czy z zakresu rozporządzenia można wyjmować całe kategorie produktów, i na jakich przesłankach.
Reprezentuję firmę VeriGreen, doradzającą przedsiębiorstwom we wdrażaniu EUDR i pokrewnych regulacji, i w tej konsultacji złożyliśmy własne stanowisko. W dalszej części artykułu opiszę je w pierwszej osobie, bo nasz głos świadomie odbiegał od dominującej narracji polskiego sektora skórzanego. Najpierw jednak przyjrzyjmy się, kto i czego chciał – kraj po kraju, branża po branży.
Mapa uczestników: kto zabrał głos
Spośród 4 263 zgłoszeń zdecydowaną większość – 2 824 – stanowiły opinie obywateli UE, a kolejne 768 obywateli spoza UE. Te liczby to w dużej mierze efekt skoordynowanych kampanii: setki niemal identycznych głosów z Włoch, Niemiec, Francji i Brazylii broniących skóry jako produktu ubocznego przemysłu mięsnego, oraz przeciwnej fali apeli o niewykluczanie skóry, by nie osłabiać rozporządzenia.
Z analitycznego punktu widzenia najciekawsze są jednak głosy zinstytucjonalizowane – 671 opinii od podmiotów innych niż osoby fizyczne:
- 336 firm
- 163 organizacje branżowe
- 54 organizacje pozarządowe (NGO)
- 67 podmiotów z kategorii „inne”
- 26 organów publicznych (w tym rządy państw trzecich i samorządy)
- 9 instytucji naukowo-badawczych
- 7 związków zawodowych, 6 organizacji ekologicznych, 3 organizacje konsumenckie
Geograficznie dominowała Europa Zachodnia i Południowa: Niemcy (974 opinie), Włochy (732), Francja (699), Holandia (469), a tuż za nimi Brazylia (376) – najliczniej reprezentowany kraj spoza UE, co odzwierciedla wagę europejskiego rynku dla brazylijskiego eksportu wołowiny i skór. Dalej uplasowały się Norwegia (193), Wielka Brytania (172) i Belgia (107) – ta ostatnia jako siedziba większości europejskich federacji branżowych. Za czołówką ustawił się długi ogon krajów: Hiszpania i Szwecja (po 49–55), Meksyk (41), Serbia (35), Austria i Urugwaj (po 28), Polska (22), Finlandia (21), Paragwaj (19), Czechy (18), Portugalia (16), Argentyna i Indonezja (po 15), a dalej pojedyncze głosy z kilkudziesięciu państw – od Madagaskaru i Ugandy po Hongkong i Azerbejdżan. Polska złożyła 22 opinie, w tym kilka stanowisk o ponadprzeciętnej wadze merytorycznej, do których wrócę osobno.
Warto od razu zaznaczyć metodologiczne tło tych liczb. Ogromna część zgłoszeń obywatelskich miała charakter kampanii skoordynowanych – powtarzalne, niemal identyczne treści w jednym języku, napływające w krótkich oknach czasowych. Najwyraźniej widać to we Włoszech (634 opinie po włosku) i Niemczech (942 po niemiecku), gdzie tysiące obywateli powielało argumentację branży skórzanej o skórze jako produkcie ubocznym przemysłu mięsnego, oraz w przeciwną stronę – wśród obywateli broniących integralności rozporządzenia. Językowo konsultacja była zdominowana przez angielski (1 575 opinii), niemiecki (942), francuski (679), włoski (634) i portugalski (277), co samo w sobie rysuje geografię zaangażowania: rdzeń europejskiego przemysłu plus brazylijsko-portugalski łańcuch skórzany.

Dwa wielkie obozy wokół skóry
Jeśli całą konsultację sprowadzić do jednej osi, jest nią pytanie: czy skóra powinna zostać w Załączniku I, czy z niego wypaść? Po dwóch stronach tego sporu stanęły dwie spójne, dobrze zorganizowane koalicje.
Obóz „wykluczyć skórę”: przemysł garbarski, obuwniczy i kraje-producenci
Najgłośniej za usunięciem skóry opowiedział się europejski przemysł skórzano-obuwniczy, zorganizowany wokół federacji z siedzibą w Belgii. COTANCE (Euroleather), Konfederacja Garbarzy Wspólnoty Europejskiej, z zadowoleniem przyjęła propozycję Komisji, argumentując, że odzwierciedla ona „specyfikę łańcucha wartości skóry” i utrzymuje rozporządzenie skupione na produktach, które rzeczywiście mogą napędzać wylesianie ([2]). Podobnie European Footwear Confederation (CEC) powitała usunięcie skór, powołując się na badania Montana State University oraz Uniwersytetu w Pizie potwierdzające, że skóra jest produktem ubocznym przemysłu mięsnego, powstającym niezależnie od popytu na nią.
Najmocniejsze argumenty merytoryczne wniósł włoski UNIC (Concerie Italiane) – związek włoskich garbarni. UNIC wyłożył trzy filary uzasadnienia: (1) skóra surowa nie jest czynnikiem wylesiania, bo ma zbyt niską wartość ekonomiczną, by wpływać na decyzje hodowców; (2) możliwości garbarni w dostępie do informacji potrzebnych do należytej staranności są ograniczone strukturalnie, a nie z winy samego sektora; (3) nie ma realnej kontroli nad wyrobami skórzanymi importowanymi spoza UE, co tworzy nierówne warunki konkurencji ([3]). UNIC podkreślił, że surowa skóra bydlęca to nie commodity, lecz „produkt uboczny pochodzenia zwierzęcego” w rozumieniu rozporządzenia (UE) 1069/2009.
Pośród głosów przemysłowych wybrzmiała też niejednoznaczność wewnątrz samych branż. Europejska federacja artykułów sportowych FESI przyznała wprost, że stanowiska wewnątrz sektora są podzielone co do całkowitego wykluczenia skóry: dla części firm, zwłaszcza SME, wymogi to istotne obciążenie administracyjne, ale federacja jako całość apelowała raczej o proporcjonalne podejście – identyfikowalność na poziomie partii zamiast pojedynczej sztuki oraz możliwość opierania się na uznanych systemach certyfikacji ([4]). Francuska European Federation of Cookware (FEC), reprezentująca producentów naczyń i drobnego AGD, poparła cele rozporządzenia, ale domagała się, by jego wdrożenie pozostało praktyczne i wykonalne, z możliwością uproszczonej należytej staranności dla źródeł niskiego ryzyka. Niemiecki textil+mode (Konfederacja Niemieckiego Przemysłu Tekstylno-Odzieżowego) złożył obszerne stanowisko załącznikowe, a włoska Confindustria – jedna z największych europejskich konfederacji przemysłowych – oceniła projekt jako krok we właściwym kierunku, lecz wytknęła niespójności grożące niepewnością interpretacyjną, nieproporcjonalnymi obciążeniami administracyjnymi i zakłóceniami konkurencji wzdłuż łańcuchów dostaw ([5]). Z kolei EuroCommerce, głos europejskiego handlu detalicznego i hurtowego, apelował o niezwiększanie zakresu na tym etapie, a w razie jego rozszerzenia – o dodatkowy 12-miesięczny okres przejściowy dla nowo dodanych produktów.
Spektakularnym zjawiskiem była mobilizacja włoskich samorządów z dystryktu garbarskiego wokół Pizy i Florencji. Burmistrzowie gmin Santa Croce sull’Arno, San Miniato, Fucecchio, Montopoli in Val d’Arno i Santa Maria a Monte złożyli oficjalne stanowiska jako organy publiczne, ostrzegając, że objęcie skóry rozporządzeniem zagraża sercu włoskiego okręgu skórzanego. To rzadki przypadek, gdy lokalne władze publiczne włączają się do unijnej konsultacji technicznej w obronie regionalnej tożsamości gospodarczej.
Po stronie krajów-producentów chór był równie wyraźny, choć zniuansowany. Argentyna, przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, poparła wykluczenie skóry, przypominając swoje wieloletnie zastrzeżenia wobec całego podejścia EUDR i wskazując na wyzwania dla argentyńskiego eksportu rolnego ([6]). Brazylia dała o sobie znać nie tylko statystyką 376 zgłoszeń, ale i głosem samorządu – brazylijska Câmara Municipal de Vereadores broniła krajowego przemysłu skórzanego jako działalności zrównoważonej, zapraszając Europejczyków do odwiedzenia tamtejszych garbarni i wysokotechnologicznych farm.

Obóz „skóra zostaje”: organizacje ekologiczne i strażnicy spójności
Po przeciwnej stronie stanęła zwarta koalicja organizacji ekologicznych, dla których wykluczenie skóry to niebezpieczny precedens i wyrwa w logice rozporządzenia.
Greenpeace (przez Greenpeace European Unit w Belgii) poparł EUDR jako „kamień węgielny” polityki UE dla ochrony lasów, z zadowoleniem przyjął wdrożenie mandatu upraszczającego bez zmiany tekstu rozporządzenia, ale stanowczo zaapelował o utrzymanie skóry (HS 4101, 4104, 4107) w Załączniku I. Greenpeace przypomniał, że ekspansja pastwisk dla bydła odpowiadała za 42% globalnego wylesiania napędzanego rolnictwem w latach 2001–2022, a skóra ma jeden z najwyższych „śladów wylesiania” wśród produktów objętych EUDR – według dokumentu roboczego Komisji konsumpcja skóry w UE ma większy wpływ na lasy niż wołowina, soja czy olej palmowy ([7]).
Sieć WWF wystąpiła wielonarodowo i niemal jednym głosem: oddziały z Niemiec, Holandii, Hiszpanii, Szwecji, Finlandii, Słowacji i Norwegii oraz europejski program polityczny WWF apelowały o szybkie, niezmienione wdrożenie rozporządzenia bez dalszych opóźnień i bez ponownego otwierania zakresu. WWF Deutschland skupił się na utrzymaniu kontroli legalności jako rdzenia EUDR (art. 3), przypominając szacunki Interpolu, że 15–30% drewna w obrocie międzynarodowym ma nielegalne pochodzenie ([8]). Holenderski Wereld Natuur Fonds podkreślił, że Holandia jest największym europejskim importerem produktów powiązanych z wylesianiem (15,7% całej ekspozycji UE po korekcie o tranzyt).
Brytyjska organizacja śledcza Earthsight ostrzegła wprost, że propozycja zwolnienia skóry „grozi znaczącym osłabieniem rozporządzenia i ustanawia szkodliwy precedens” ([9]). Holenderska Fern poszła dalej, wytykając Komisji wewnętrzną sprzeczność: propozycja wykluczenia skóry jest sprzeczna z jej własnym dokumentem roboczym, który uwypuklił nadmierny wpływ bydła na wylesianie. Fern przypomniała, że Europa jest drugim największym rynkiem eksportowym przetworzonych skór dla Brazylii i największym dla Paragwaju.
Drugi front: spór o zakres, papier, kauczuk i opakowania
Choć skóra zdominowała nagłówki, w tle toczył się drugi, równie istotny spór – o zakres produktowy i przewidywalność stosowania. Tu linie podziału przebiegały inaczej.
Najwięcej głosów branżowych dotyczyło należytej staranności i identyfikowalności (159 wzmianek) oraz poparcia dla uproszczenia i redukcji obciążeń (136 wzmianek). Wiele federacji przyjęło pakiet z aprobatą, jednocześnie domagając się dalszych usprawnień.
Cepi (Konfederacja Europejskiego Przemysłu Papierniczego) doceniła doprecyzowania dotyczące odpadów, produktów używanych i opakowań, ale wskazała, że dwie istotne grupy produktów wciąż pozostają poza zakresem ([10]). Wykluczenie produktów drukowanych (HS 49) wywołało reakcję Intergraf (European Printing Federation), która zwróciła uwagę na niespójność: przepis o materiałach marketingowych i informacyjnych (instrukcje, ulotki, katalogi) przestał pasować do nowego wykluczenia druków, bo to typowe wyroby HS 49. Branża apelowała o jasną procedurę przypisywania kodów HS i wskazania odpowiedzialnego za poprawną klasyfikację. FEPE (producenci kopert i lekkich opakowań) oraz European Panel Federation złożyły komentarze w tym samym duchu.
Osobny, charakterystyczny przykład „luki w spójności” zgłosił producent z Polski – o czym za chwilę – ale wątek kauczuku naturalnego (24 wzmianki) pojawił się też u innych. Tyres Europe poparła podejście do bieżnikowania opon, łączące obowiązki EUDR z momentem wprowadzenia nowego materiału, a fiński związek specjalistów oponiarskich apelował o zwolnienie opon bieżnikowanych z wymogu identyfikowalności, której fizycznie nie da się odtworzyć dla osnów używanych.
Wreszcie wybrzmiał głos branż surowcowych spoza skupienia skórzanego. Indonezyjskie Stowarzyszenie Plantatorów Kauczuku zwróciło uwagę, że aż około 93% krajowej produkcji kauczuku naturalnego pochodzi od drobnych rolników o ograniczonym dostępie do kapitału, infrastruktury cyfrowej i nowoczesnych systemów identyfikowalności – dla nich EUDR to poważne wyzwanie strukturalne. Indonezyjskie Stowarzyszenie Kawy (ASKI) ostrzegło przed „strukturalną zniechętą” wbudowaną w rozszerzanie zakresu o kawę rozpuszczalną, która miałaby karze samą industrializację i tworzenie wartości dodanej w krajach rozwijających się ([11]).
Kraje-producenci surowców rolnych podnosiły z kolei zarzut asymetrii: uproszczenia odciążają operatorów unijnych, ale nie rozwiązują kosztów po stronie państw trzecich. Paragwajskie CAPPRO (przetwórcy soi, trzeci eksporter soi na świecie) i UGP ostrzegały, że deklarowana 75-procentowa redukcja kosztów dotyczy operatorów UE, a nie producentów w krajach trzecich, i że EUDR ewoluuje w stronę „mechanizmu stopniowej, ciągłej ekspansji produktowej”. Indonezja – przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, GAPKI (olej palmowy), stowarzyszenia kauczuku i kawy – zarzuciła Komisji dyskryminację między towarami i niespójność naukową, wskazując, że dane samej Komisji pokazują niższy ślad wylesiania dla produktów proponowanych do włączenia. Kolumbijska FNC (federacja 561 tys. rodzin uprawiających kawę) i kostarykański ICAFE prosiły o rewizję terminu grudnia 2026 dla kawy rozpuszczalnej. Czeski sektor żywności i leśnictwa postulował wręcz wprowadzenie czwartej kategorii krajów o znikomym ryzyku wylesiania, argumentując zerowym ryzykiem konwersji lasów na grunty rolne w Czechach.
Polska w konsultacji: 22 głosy, jeden wspólny mianownik i kilka wyjątków
Polskie zgłoszenia – łącznie 22 – układają się w wyraźny wzór: niemal cały polski przemysł skórzano-obuwniczy stanął murem za wykluczeniem skóry z EUDR. To głos małych i średnich, często rodzinnych firm, które postrzegają objęcie skóry rozporządzeniem jako nieproporcjonalne obciążenie uderzające w europejskie SME, a nie w realne przyczyny wylesiania.
Polska Izba Przemysłu Skórzanego (Polish Chamber of Shoe and Leather Industry), reprezentowana przez Joannę Jaśkiewicz, powtórzyła argumentację bliską włoskiemu UNIC: powołała się na badanie Scuola Superiore Sant’Anna (Uniwersytet w Pizie) wykazujące brak związku przyczynowego między popytem na skórę a wylesianiem, i ostrzegła, że utrzymanie skóry w zakresie może zagrozić około 30 tys. miejsc pracy w garbarstwie i 300 tys. w obuwnictwie w UE, prowadząc do zastąpienia skóry naturalnej tworzywem sztucznym („eko-skórą”) szkodliwym dla środowiska i zdrowia konsumentów ([12]).
Ten sam ton powtarzał się u polskich producentów. Aurelka (Anna Kocot), wytwórca specjalistycznego obuwia ortopedycznego, argumentowała, że skóra naturalna – bydlęca, świńska i kozia, będąca produktem ubocznym przemysłu spożywczego – jest materiałem niezastąpionym ze względów zdrowotnych, a jej regulacja uderzy w pacjentów i konkurencyjność. Tapi-1 (Aleksander Żur), rodzinna manufaktura obuwia w trzecim pokoleniu, przedstawiła wymowną ekonomię procesu: 800-kilogramowy byk wart około 2 700 euro daje surową skórę kupowaną przez garbarnię za około 35 euro, sprzedawaną po obróbce za około 200 euro – co dowodzi, że skóra nie jest ekonomicznym motorem decyzji hodowlanych ([13]). Emel (Karol Kudrzyn), producent ręcznie szytego obuwia dziecięcego, nazwał skórę „prawdziwym recyklingiem” i ostro skrytykował tzw. eko-skórę jako „szkodliwy plastik”. Podobne stanowiska złożyły Modeste i Studio Benaco.
Polski głos naukowy reprezentował Łukasiewicz – Łódzki Instytut Technologiczny (Robert Gajewski), który technicznie uzasadnił, że skóra to produkt uboczny przemysłu mięsnego, a w garbowaniu dominują substancje niepochodzące z lasów (sole chromu), więc skóry nie sposób uznać za czynnik wylesiania.
Polskie organizacje branżowe wniosły wątek szerszy niż sama skóra. Konfederacja Lewiatan (Jakub Safjański), zrzeszająca ponad 4 100 firm zatrudniających ponad milion pracowników, wyraziła stanowczy sprzeciw wobec rozszerzania zakresu EUDR o nowe kody CN – w szczególności produkty przetworzone jak kawa rozpuszczalna, produkty chemiczne i higieniczne – ostrzegając przed zaburzeniami ciągłości łańcuchów dostaw ([14]). Głos zabrały też Polska Federacja Producentów Żywności, Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego (Ewa Starzyk) oraz firmy spoza wąsko rozumianej branży skórzanej, jak Gold Drop, Belbal (producent balonów lateksowych, sygnalizujący lukę w traktowaniu kauczuku naturalnego) czy P.P.H. Sogar.
Polskie zgłoszenia obywatelskie odzwierciedlały tę samą linię co firmy – kilka głosów osób fizycznych (m.in. Jacek Wróbel, Katarzyna Szopa, Katarzyna Lamczyk, Karolina Miazga) wpisywało się w obronę skóry naturalnej i krytykę nieproporcjonalnych obciążeń dla SME. W rezultacie z 22 polskich opinii zdecydowana większość szła w jednym kierunku: wykluczyć skórę, nie rozszerzać zakresu, upraszczać obowiązki. Na tym tle nasze stanowisko było wyjątkiem.

Stanowisko VeriGreen: dlaczego poszliśmy pod prąd
W tej polskiej – i szerzej europejskiej – większości opowiadającej się za wykluczeniem skóry, my w VeriGreen zajęliśmy świadomie odmienne stanowisko. Złożyliśmy w konsultacji dwa powiązane głosy, podpisane przeze mnie, Mateusza Srokę.
W pierwszym stanowisku zdecydowanie sprzeciwiłem się propozycji wykluczenia skór bydlęcych i wyrobów skórzanych (HS ex 4101, ex 4104, ex 4107) z Załącznika I EUDR. Mój kluczowy argument jest prosty: skóra i wołowina to różne produkty, ale mogą pochodzić z dokładnie tej samej krowy. Jeżeli bydło hodowano na gruntach nielegalnie wylesionych po 31 grudnia 2020 r., ryzyko wylesiania jest przypisane do zwierzęcia i całego systemu produkcji, a nie tylko do jednego wybranego produktu wyjściowego. Wykluczenie skór oznacza, że UE może odrzucić wołowinę z łańcucha wysokiego ryzyka, a jednocześnie legalnie wpuścić na rynek skórę z tego samego zwierzęcia.
Wskazałem na konkretny mechanizm obejścia: hodowca w Ameryce Południowej, który nielegalnie wykarczował las pod pastwisko, może nie sprzedać wołowiny do UE, ale przekieruje mięso na inny rynek – do USA czy Azji – a skóry wyeksportuje do Europy. W praktyce UE przestałaby wykluczać ze swojego rynku produkcję bydła powiązaną z wylesianiem; wykluczałaby jedynie niektóre produkty z tego systemu. To podważa środowiskową logikę całego rozporządzenia – las został wykarczowany, pastwisko powstało, a system gospodarczy nagradzający wylesianie nadal czerpał korzyść z dostępu do rynku UE, niezależnie od tego, czy końcowym wyrobem jest stek, czy fotel samochodowy, torebka lub obuwie.
Zwróciłem uwagę, że sama Komisja zdaje się dostrzegać ten problem – projekt aktu delegowanego przyznaje, że usunięcie wyrobów skórzanych może stworzyć fragmentaryczne i niespójne podejście dla sektora bydlęcego i prowadzić do relokacji ryzyka wylesiania zamiast jego eliminacji. To nie jest drobny szczegół techniczny, lecz przyznanie, że proponowana zmiana może osłabić skuteczność rozporządzenia. Odrzuciłem też argument o niskiej wartości ekonomicznej skór: nawet jeśli skóry to mniejszy udział w wartości zwierzęcia, w sektorach o niskich marżach przychody wtórne wciąż się liczą i nadal stanowią część zwrotu z hodowli. Argument o ograniczonej dźwigni importerów UE wobec odległych dostawców jest problematyczny, bo to samo wyzwanie istnieje w łańcuchach soi, kakao, kawy, oleju palmowego, drewna i wołowiny – a celem rozporządzenia jest właśnie tworzenie oczekiwań należytej staranności tam, gdzie dobrowolna dźwignia okazała się niewystarczająca. Wreszcie wskazałem na nierówne traktowanie sektorów: importerzy wołowiny podlegaliby ścisłej należytej staranności, a importerzy skóry z tych samych łańcuchów bydlęcych mogliby jej uniknąć – co trudno wytłumaczyć firmom, które już zainwestowały w identyfikowalność i systemy zgodności. Konkluzja: jeśli uproszczenie jest konieczne, należy je osiągnąć przez proporcjonalne procedury, jaśniejsze wytyczne, lepsze narzędzia danych lub wdrażanie etapowe – a nie przez wykluczanie produktów bezpośrednio powiązanych z wylesianiem napędzanym hodowlą bydła.
W drugim, uzupełniającym stanowisku przeszliśmy od polemiki do konstruktywnej propozycji. W załączonym dokumencie zidentyfikowaliśmy pięć strukturalnych luk w Załącznikach I i II EUDR:
- Sztywność kodów HS/CN i „znikanie” surowców w wyrobach przetworzonych – gdy surowiec objęty rozporządzeniem traci tożsamość regulacyjną na kolejnych etapach przetwarzania.
- Wykluczenia taksonomiczne – bawoły, bizony i bambus pozostające poza zakresem mimo logicznego powiązania z chronionymi kategoriami.
- Furtka opakowaniowa dla palet wielokrotnego użytku – pozwalająca obchodzić obowiązki przez kwalifikację drewna jako opakowania.
- Kolizja „recykling vs. produkty uboczne” z systemami certyfikacji FSC/PEFC – tworząca niespójność między logiką gospodarki obiegu zamkniętego a wymogami identyfikowalności.
- Efekt „Wielkiego Poligonu” w deklaracjach typu declaration in excess – gdy nadmiarowo szerokie deklaracje geolokalizacyjne osłabiają precyzję należytej staranności.
Do każdej z tych luk zaproponowaliśmy ukierunkowane rozwiązanie: trzy zmiany w drodze aktu delegowanego i dwie poprzez wytyczne Komisji – wszystkie w pełni spójne z pakietem uproszczeń z 4 maja 2026 r. Naszą intencją było pokazanie, że uproszczenie i integralność środowiskowa rozporządzenia nie muszą stać w sprzeczności – można uprościć stosowanie EUDR, jednocześnie domykając luki, które inaczej staną się ścieżkami obchodzenia przepisów.
Za tą argumentacją stała także praktyka. W doradztwie wdrożeniowym widzimy, że firmy, które już zainwestowały w systemy identyfikowalności i należytej staranności, traktują nagłe wyjęcie całej kategorii produktów jako sygnał niepewności regulacyjnej – podważający zwrot z poniesionych nakładów i premiujący tych, którzy z wdrożeniem zwlekali. Z perspektywy przewidywalności prawa stabilny, lecz precyzyjnie doprecyzowany zakres jest dla biznesu cenniejszy niż kolejne zwroty kierunku. Dlatego nasze rekomendacje celowały w rozwiązania, które zmniejszają koszt zgodności bez tworzenia furtek: jednoznaczne reguły klasyfikacji, jasne traktowanie produktów ubocznych i materiałów z recyklingu względem certyfikacji FSC/PEFC oraz dyscyplina w deklaracjach geolokalizacyjnych, by uniknąć efektu „Wielkiego Poligonu”.
To stanowisko świadomie różni nas od większości polskiego sektora. Rozumiem ekonomiczne obawy garbarni i producentów obuwia – są realne i wielokrotnie słuszne co do proporcjonalności obciążeń. Uważamy jednak, że odpowiedzią nie jest wyjmowanie całej kategorii produktów z zakresu, lecz mądrzejsza, szczelniejsza konstrukcja samego mechanizmu. W tym sensie nasze stanowisko jest bliższe argumentacji Greenpeace, Fern i Earthsight co do diagnozy ryzyka obejścia, ale rozbieżne co do recepty: my proponujemy precyzyjne narzędzia regulacyjne zamiast prostego „utrzymać lub wykluczyć”.
Zestawienie zbiorcze: o co naprawdę toczył się spór
Gdy zsumować stanowiska podmiotów instytucjonalnych (firm, organizacji branżowych, NGO, organów publicznych), wyłania się czytelna hierarchia tematów. Wśród 671 głosów instytucjonalnych najczęściej powracały wątki należytej staranności i identyfikowalności (około 159 wzmianek) oraz poparcia dla uproszczenia i redukcji obciążeń (około 136). Temat skóry pojawił się w blisko stu stanowiskach instytucjonalnych – z czego ok. 34 wprost popierało jej wykluczenie, a kilkanaście domagało się jej utrzymania; reszta odnosiła się do skóry kontekstowo. Równolegle około 95 głosów ostrzegało przed osłabieniem EUDR, a 53 wprost popierało kierunek rozporządzenia. Korekta klasyfikacji w Załączniku I (kody HS/CN) wybrzmiała w ok. 54 stanowiskach, papier i wyroby drukowane w 46, opakowania i drewno opakowaniowe w 29, a kauczuk i guma w 24. Około 22 podmiotów wzywało do opóźnienia lub przesunięcia stosowania, a 29 podnosiło specyfikę drobnych producentów i krajów rozwijających się.
Ten rozkład pokazuje, że konsultacja toczyła się na dwóch poziomach naraz: na pierwszym planie spór aksjologiczny o skórę i integralność rozporządzenia, a w tle – gęsta, techniczna dyskusja o klasyfikacji celnej, okresach przejściowych, certyfikacji i wykonalności należytej staranności. To właśnie ten drugi, mniej medialny poziom najbardziej zadecyduje o tym, jak EUDR będzie działać w praktyce po grudniu 2026 r.

Co te 4 263 głosy mówią o przyszłości EUDR
Z agregacji wszystkich opinii wyłania się obraz regulacji, która jeszcze przed wejściem w pełną fazę stosowania (grudzień 2026) stała się przedmiotem fundamentalnego przeciągania liny.
Po jednej stronie stoi przemysł i kraje-producenci, dla których dominującymi hasłami są proporcjonalność, uproszczenie i obawa przed utratą konkurencyjności europejskich SME. Najsilniej wybrzmiał tu głos sektora skórzano-obuwniczego – od Belgii (COTANCE, CEC) przez Włochy (UNIC, samorządy dystryktu garbarskiego) po Polskę (Izba Skórzana, Aurelka, Tapi-1, Emel). Po drugiej stronie zwarta koalicja organizacji ekologicznych (Greenpeace, sieć WWF, Fern, Earthsight) broni integralności rozporządzenia, ostrzegając, że wykluczenie skóry to wyrwa w samej jego logice i niebezpieczny precedens dla przyszłych wyłączeń.
Trzecim, często niedocenianym wątkiem jest głos krajów rozwijających się – Argentyny, Paragwaju, Indonezji, Kolumbii, Brazylii – które niezależnie od stanowiska wobec skóry zwracają uwagę, że ciężar zgodności i tak spadnie na drobnych producentów poza UE, a uproszczenia adresują głównie wygodę operatorów unijnych.
Nasze stanowisko w VeriGreen lokuje się w niszy, która – jak wierzę – najlepiej oddaje istotę problemu: EUDR nie potrzebuje mniej ambicji, lecz precyzyjniejszej inżynierii regulacyjnej. Luki, które zidentyfikowaliśmy w Załącznikach I i II, będą istotne niezależnie od tego, jak zakończy się spór o skórę – bo dotyczą one tego, czy rozporządzenie da się obejść, czy nie. To pytanie pozostanie aktualne długo po tym, jak ucichnie dyskusja o kodach 4101, 4104 i 4107.
Dla polskiego sektora wnioski są dwojakie. Z jednej strony jednolity głos branży skórzano-obuwniczej – od Izby Skórzanej po manufaktury obuwia – pokazał siłę argumentu o produkcie ubocznym i o nieproporcjonalnym obciążeniu SME, wspartą badaniami Uniwersytetu w Pizie i Montana State University. Z drugiej strony głos Lewiatana przypomniał, że polska troska nie kończy się na skórze: równie ważny jest sprzeciw wobec dalszego rozszerzania zakresu o produkty przetworzone, które uderzyłyby w łańcuchy dostaw żywności, chemii i kosmetyków. To pokazuje, że dla polskiej gospodarki EUDR jest sprawą przekrojową, a nie tylko branżowym epizodem.
Nasz głos w VeriGreen był świadomą próbą wyjścia poza binarny wybór „utrzymać albo wykluczyć”. Wierzymy, że rolą doradcy regulacyjnego jest nie tylko reprezentowanie interesu klienta, lecz także wskazywanie Komisji konkretnych, wykonalnych ulepszeń – takich, które obniżają koszt zgodności, a jednocześnie nie otwierają ścieżek obchodzenia przepisów. Pięć luk w Załącznikach I i II, które zidentyfikowaliśmy, oraz pięć ukierunkowanych rekomendacji to nasza propozycja takiego trzeciego podejścia. Liczymy, że zostanie ono uwzględnione niezależnie od ostatecznego rozstrzygnięcia w sprawie skóry.
Konsultacja jest zamknięta, a piłka po stronie Komisji. Cokolwiek znajdzie się w finalnym akcie delegowanym, te 4 263 głosy z 58 krajów pozostaną świadectwem, jak bardzo regulacja antywylesieniowa zrosła się z realną gospodarką – i jak trudno pogodzić ambicję środowiskową z praktyką setek tysięcy europejskich i pozaeuropejskich przedsiębiorstw.

👉 Potrzebujesz wsparcia w przygotowaniu firmy do EUDR? VeriGreen pomaga producentom, dystrybutorom i operatorom z branży leśnej, papierniczej, skórzanej i meblowej zbudować system należytej staranności, który przejdzie audyt i wytrzyma kontrolę organu nadzoru. Skontaktuj się z nami:biuro@verigreen.pl lub https://verigreen.pl/kontakt/
Źródło danych: portal Komisji Europejskiej „Have your say”, inicjatywa nr 18053 (publikacja 23087), 4 263 opinie – stan na 2 czerwca 2026 r.
[1]Komisja Europejska, portal „Have your say” — opinia złożona w konsultacji Komisji Europejskiej, https://ec.europa.eu/info/law/better-regulation/have-your-say/initiatives/18053-Deforestation-proposal-to-amend-and-simplify-the-rules-and-make-technical-fixes-to-Annex-I/feedback_en
[2]COTANCE — opinia złożona w konsultacji Komisji Europejskiej, https://ec.europa.eu/info/law/better-regulation/have-your-say/initiatives/18053-Deforestation-proposal-to-amend-and-simplify-the-rules-and-make-technical-fixes-to-Annex-I/feedback_en
[3]UNIC Concerie Italiane — opinia złożona w konsultacji Komisji Europejskiej, https://ec.europa.eu/info/law/better-regulation/have-your-say/initiatives/18053-Deforestation-proposal-to-amend-and-simplify-the-rules-and-make-technical-fixes-to-Annex-I/feedback_en
[4]FESI — opinia złożona w konsultacji Komisji Europejskiej, https://ec.europa.eu/info/law/better-regulation/have-your-say/initiatives/18053-Deforestation-proposal-to-amend-and-simplify-the-rules-and-make-technical-fixes-to-Annex-I/feedback_en
[5]Confindustria — opinia złożona w konsultacji Komisji Europejskiej, https://ec.europa.eu/info/law/better-regulation/have-your-say/initiatives/18053-Deforestation-proposal-to-amend-and-simplify-the-rules-and-make-technical-fixes-to-Annex-I/feedback_en
[6]Argentina Ministry of Foreign Affairs — opinia złożona w konsultacji Komisji Europejskiej, https://ec.europa.eu/info/law/better-regulation/have-your-say/initiatives/18053-Deforestation-proposal-to-amend-and-simplify-the-rules-and-make-technical-fixes-to-Annex-I/feedback_en
[7]Greenpeace European Unit — opinia złożona w konsultacji Komisji Europejskiej, https://ec.europa.eu/info/law/better-regulation/have-your-say/initiatives/18053-Deforestation-proposal-to-amend-and-simplify-the-rules-and-make-technical-fixes-to-Annex-I/feedback_en
[8]WWF Deutschland — opinia złożona w konsultacji Komisji Europejskiej, https://ec.europa.eu/info/law/better-regulation/have-your-say/initiatives/18053-Deforestation-proposal-to-amend-and-simplify-the-rules-and-make-technical-fixes-to-Annex-I/feedback_en
[9]Earthsight — opinia złożona w konsultacji Komisji Europejskiej, https://ec.europa.eu/info/law/better-regulation/have-your-say/initiatives/18053-Deforestation-proposal-to-amend-and-simplify-the-rules-and-make-technical-fixes-to-Annex-I/feedback_en
[10]Cepi — opinia złożona w konsultacji Komisji Europejskiej, https://ec.europa.eu/info/law/better-regulation/have-your-say/initiatives/18053-Deforestation-proposal-to-amend-and-simplify-the-rules-and-make-technical-fixes-to-Annex-I/feedback_en
[11]Indonesia Coffee Association — opinia złożona w konsultacji Komisji Europejskiej, https://ec.europa.eu/info/law/better-regulation/have-your-say/initiatives/18053-Deforestation-proposal-to-amend-and-simplify-the-rules-and-make-technical-fixes-to-Annex-I/feedback_en
[12]Polish Chamber of Shoe and Leather Industry — opinia złożona w konsultacji Komisji Europejskiej, https://ec.europa.eu/info/law/better-regulation/have-your-say/initiatives/18053-Deforestation-proposal-to-amend-and-simplify-the-rules-and-make-technical-fixes-to-Annex-I/feedback_en
[13]Tapi-1 — opinia złożona w konsultacji Komisji Europejskiej, https://ec.europa.eu/info/law/better-regulation/have-your-say/initiatives/18053-Deforestation-proposal-to-amend-and-simplify-the-rules-and-make-technical-fixes-to-Annex-I/feedback_en
[14]Polish Confederation Lewiatan — opinia złożona w konsultacji Komisji Europejskiej, https://ec.europa.eu/info/law/better-regulation/have-your-say/initiatives/18053-Deforestation-proposal-to-amend-and-simplify-the-rules-and-make-technical-fixes-to-Annex-I/feedback_en
FAQ: konsultacje EUDR – najczęstsze pytania
Czego dotyczyły konsultacje EUDR w 2026 roku?
Konsultacje EUDR dotyczyły projektu aktu delegowanego upraszczającego rozporządzenie (UE) 2023/1115, w szczególności zmian w Załączniku I. Komisja Europejska zaproponowała m.in. wykluczenie skór bydlęcych i niektórych produktów ubocznych z zakresu rozporządzenia.
Ile opinii wpłynęło w konsultacjach EUDR?
W konsultacjach EUDR Komisja zebrała 4 263 opinii z 58 krajów – to jeden z najwyższych wyników w historii inicjatyw „Have your say”.
Jakie stanowisko zajął VeriGreen w konsultacjach EUDR?
VeriGreen złożył dwa stanowiska podpisane przez Mateusza Srokę. Sprzeciwiliśmy się wykluczeniu skór bydlęcych z Załącznika I, wskazując na mechanizm obejścia: hodowca nielegalnie wykarczowujący las pod pastwisko może wyeksportować skóry do UE, omijając logikę rozporządzenia. Zamiast wykluczeń zaproponowaliśmy precyzyjne domknięcie pięciu luk regulacyjnych.
Co konsultacje EUDR oznaczają dla łańcuchów dostaw?
Niezależnie od ostatecznego kształtu aktu delegowanego, obowiązek należytej staranności (Due Diligence) nadal obejmuje firmy wprowadzające na rynek UE drewno, wołowinę, kauczuk, soję, kakao, kawę i palmę. Operatorzy i handlowcy powinni przygotować się na termin zgodności 30 grudnia 2026 r. dla dużych podmiotów i 30 czerwca 2027 r. dla MMŚP.
Gdzie sprawdzić oficjalne wyniki konsultacji EUDR?
Oficjalne opinie i dokumenty są dostępne na portalu Komisji Europejskiej „Have your say” – inicjatywa nr 18053. Zobacz także inne analizy EUDR na blogu VeriGreen, m.in. praktyczne procedury wdrożeniowe i przewodniki po należytej staranności.

Komentarze są zablokowane